Nie wiele czasu pozostało do końca wyprawy i tylko dwa dni nurkowe. Ostatnie nurkowanie z rekinami a tu mała niespodzianka, stado delfinów. One zawsze wzbudzają uśmiech i zachwyt mimo iż widziało się je tyle razy. W ostatni dzień nurkowy ja i Ola poszalałyśmy na rafie bo reszta postanowiła odpocząć i wysuszyć sprzęt. Piękne uczucie bycia samemu na olbrzymiej rafie wśród mnóstwa ryb i korali. Jak ostatnie nurkowania to i ostatnie dni smacznego jedzenia, więc nie mogło zabraknąć kilku dobrych smakołyków.

Na ostatni dzień zaplanowałam wycieczkę w przepiękne miejsce zwane Oribi Gorge. Jest to olbrzymi kanion w południowej części KwaZulu-Natal, na zachód od Port Shepstone. Rezerwat przyrody jakim jest Oribi Gorge, tworzą dwa wielkie i bardzo stare wąwozy, przecięte przez dwie rzeki Mzimkulwana i Mzimkulu. To mój mały wielki raj na ziemi. Ogromne przestrzenie, wiszące mosty, jaskinie w zboczach skalnych, zjazdy na linach po 450 m, campingi, mnóstwo zwierząt żyjących w subtropikalnej roślinności oraz rzeki, jeziorka i ta niesamowita cisza z lekko szumiącym wiatrem o zapachu oceanu. Będąc w tym miejscu człowiek zapomina o wszystkich troskach świata i czuje prawdziwą wolność. Nie brakuje tu atrakcji i każdy jest w stanie znaleźć coś wyjątkowego dla siebie. Taką wisienką na torcie jest Leopard Rock, z której widok jest powalający a samemu ma się wrażenie latania. Restauracja, której taras jest niemalże zawieszony nad przepaścią, podaje wspaniałe jedzenie w dość przystępnych cenach. W sklepie obok można kupić tutejsze wyroby oraz pamiątki.

Po całodniowej wycieczce przyszedł czas na pakowanie się, wypisanie licencji i ostatnią kąpiel w oceanie. Dziewczyny pomyślnie ukończyły kurs AOWD PADI – gratulację. Wieczorem zostaliśmy zaproszeni do Kym na typowo afrykański braai, czyli grill. Pyszne mięso, dobre wino i wyśmienita sałatka przyrządzona przez Olę uświetniły ostatni wieczór w tej magicznej krainie. Wyjazd zakończył się w atmosferze śmiechu, wspomnień i dobrej zabawy oraz pysznego jedzenia.

Rano ostatnie uściski z ekipą z centrum nurkowego Aqua Planet i w drogę na lotnisko do Durbanu. W samochodzie jeszcze kilka ciekawych historii, troszkę wspominek i dużo uśmiechu oraz małe odwiedziny u dawnej przyjaciółki Odette w Umkomaas. Kawa na pożegnanie i witaj daleka podróż do Warszawy. Dziewczęta pofrunęły do Paryża a ja z Darkiem do Polski. Dziękuję wszystkim uczestniczącym w wyprawie i całej ekipie z Afryki. Wrócimy do Was jak najszybciej będzie to możliwe. Już niedługo stały plan wypraw do Afryki, a będzie ich trzy w roku dlatego każdy sobie wybierze coś dla siebie.

Safari Nurkowe – Wraki Morza Czerwonego 01-08.10.2020

Safari Nurkowe – Wraki Morza Czerwonego 01-08.10.2020

Serdecznie zapraszamy na safari nurkowe do Egiptu. To wspaniała okazja do wykonania 20 nurkowań w krótkim czasie oraz do podwyższenia swoich umiejętności nurkowych o wyższy stopień jak AOWD czy specjalizacje nurkowe takie jak wrakowe, nitrox, nocne oraz głębokie i w...

czytaj dalej
Dahab – Majówka 25.04-02.05.2020

Dahab – Majówka 25.04-02.05.2020

Zapraszamy na koleją wspaniałą majówkę z JagnaBlue w Dahab. Kultowe miasteczko nurkowe zaprasza na świetne nurkowania, urokliwe widoki, pyszne jedzenie i najlepszą shishe. Cena:2450 PLN – lot w obie strony WAW-SSH-WAW, transfer lotnisko-hotel-lotnisko, hotel ze...

czytaj dalej
Sardine Run 22.06-02.07.2020

Sardine Run 22.06-02.07.2020

JagnaBlue zaprasza na wyprawę jedyną w swoim rodzaju do RPA, kraju olbrzymich przestrzeni, pysznego jedzenia, dużej ilości rekinów i zawsze uśmiechniętych ludzi. Początki RPA to dwie burskie republiki: Transwal i Orania. Burowie byli potomkami osadników holenderskich...

czytaj dalej