SAFAGA ( SAGAFA )- PAŹDZIERNIK 2015

Wszystko co dobre, ciekawe i pełne wrażeń szybko się kończy, tak jak nasz wyjazd nurkowy do Safagi. Uczestnicy imprezy już zajęci swoimi codziennymi sprawami a my mamy czas na zrelacjonowanie wyjazdu. Kolejna nasza wyprawa zaczęła się 8-go października. Wylecieliśmy do Safagi w Egipcie. Temperatura w sumie nas nie zaskoczyła jednak uderzenie gorąca było nieoczekiwanie przyjemne. Po przyjeździe do hotelu i rozlokowaniu się w pokojach spotkaliśmy się na "małej" integracji w barze na plaży. Na drugi dzień po śniadaniu busami pojechaliśmy do portu gdzie czekała na nas łódź zaprzyjaźnionej bazy nurkowej Dive Top. Każdy rozpakował swój sprzęt i umieścił w skrzyniach. Ogólne podniecenie i entuzjazm przed pierwszym nurkowaniem dało się wyczuć u wszystkich uczestników wyprawy 😀 Już wszyscy gotowi i można zaczynać, hop i pierwszy skok do wody. Widok niesamowity a woda 29 stopni Celsjusza. Zaawansowani nurkowie popłynęli z przewodnikiem, dzieci nurkowały z instruktorem Łukaszem a ja nurkowałam z pięcioma kursantami, który zaczynali swoją przygodę z nurkowaniem na wyjeździe. Nie było im łatwo bo każde nurkowanie wykonywaliśmy z łodzi jednak byli zdeterminowani i fantastycznie sobie poradzili. Warunki nurkowe były dobierane tak aby wszyscy nurkujący i snurkujący byli zadowoleni. Między nurkowaniami jedliśmy smaczny lunch na łodzi a potem sjesta i relaks na górnych pokładach. Cóż tu dalej opisywać, pierwszy dzień minął tak szybko jak się zaczął. Każdy chodził uśmiechnięty i lekko zmęczony. Oczywiście nie dotyczy to dzieci, które codziennie po powrocie miały siły skakać i wygłupiać się w basenie do zachodu słońca. Wieczory mijały na wykładach dla kursu przy shishy oraz integracji reszty grupy. Każdy znajdował coś dla siebie, spacery, wieczorne sesje zdjęciowe, tańce na parkiecie i wiele innych atrakcji. Jednym z najfajniejszych dni nurkowych był ten kiedy nurkowaliśmy na wraku Salem Express i na rafie Panorama. Mieliśmy przepiękną pogodę i fantastyczne warunki morskie. Przejrzystość wody onieśmielała a wrak przy tym odsłaniał swoje najcenniejsze walory. Nawet najmłodsi mogli podziwiać ogrom wraku i jego piękno. Rafa natomiast aż świeciła kolorami a niewyobrażalna ilość ryb nadawała całemu widokowi charakter panoramy. Oczywiście nie mogło zabraknąć nocnego nurkowania i oglądania nietypowych zwierząt "nocnych" jak hiszpańska tancerka. Po powrocie do portu często zostawaliśmy w bazie Dive Top aby podzielić się przeżytymi doświadczeniami i zapalić shishę przy egipskim piwku i herbacie. Bardzo dziękujemy Marcinowi i Ebiedowi za wspaniałe ugoszczenie nas i świetną obsługę 😀 Ostatni dzień był wolny od nurkowań więc część grupy pojechała na wycieczkę quadami i na snurkowanie z żółwiami a reszta wybrała lenistwo na leżakach przy plaży. Zadowoleni i trochę smutni, że tak szybko minął czas ostatni wieczór wspólnie spędziliśmy na omawianiu planów na przyszłość 🙂