Kategorie

Sprzątanie jezior Wigierskiego Parku Narodowego

23

Maj 2017

Przy projekcie (Wy)nurzeni. Ekspedycja wigierska, który wspólnie z Sudawcami i naszym przyjacielem Emilem, przeprowadziliśmy w zeszłym roku, padła propozycja posprzątania jezior parku. Pełniący obowiązki dyrektora parku Pan Jarek Borejszo zaproponował, abyśmy rozpoczęli wspólną akcję porządkową od jeziora Mulicznego. Nie będę się rozpisywać na temat owego jeziora, ponieważ możecie to przeczytać w serii artykułów z projektu. Nadmienię tylko, że to jedno z czystszych jezior Parku Wigierskiego. Takim sposobem w zeszłą sobotę na wielkie czyszczenie Mulicznego zebraliśmy się w komplecie plus nasi kursanci Aneta z Andrzejem oraz Wiesiek, nasz kolega z Węgorzewa. Przy tak zacnej akcji nie mogło zabraknąć samego dowodzącego, który wraz ze swoim kolegą po fachu, motywował nas do wydobywania jak największej ilości zanieczyszczeń. Okazało się to wyzwaniem, ponieważ (ku mojej i innych uciesze) nie było dużej ilości śmieci, a raczej pozostałości z czasów PRL'oskich. Wyłowiliśmy mnóstwo butelek po oranżadzie z korkiem z tamtych czasów, części zastawy stołowej oraz sporą liczbę słoików. Zaskoczeniem była tablica z napisem „Rezerwat przyrody. Zakaz wstępu” oraz dużą fajerkę. Po zakończeniu nurkowań Pan Borejszo bardzo niespodziewanie wręczył nam wspaniałe edukacyjne prezenty, za co ogromnie dziękujemy. Cała akcja była ciekawym doświadczeniem i taką refleksją nad naszym środowiskiem. Wszystkim jest nam tak cudownie nad brzegami jezior, otoczeni przyrodą i ciszą, a mimo to potrafimy zaśmiecać bez mrugnięcia okiem. To, że pod wodą nie widać jest bardzo nieprawdziwym stwierdzeniem, bo jest nas coraz więcej, których to obchodzi i którzy to zobaczą. Dbajmy o nasze środowisko nie tylko wokół domu, ale także tam dalej, bo wbrew pozorom widać.