Kategorie

Opowieści obozowe

28

Lipiec 2017

Na początku lipca Nasza szkoła przeprowadziła obóz nurkowy dla dzieci, który odbył się w Błaskowiźnie nad jeziorem Hańcza. Przygoda rozpoczęła się w niedzielę 2-go lipca po południu, gdzie rodzice wraz z dziećmi przyjechali do agroturystyki Państwa Anny i Tadeusza Słowikowskich. Celem obozu było zdobycie uprawnień nurkowych lub ich podwyższenie, zgodnie z wymogami wiekowymi uczestników. Zakwaterowanie podopiecznych i omówienie orientacyjnego planu działania na cały tydzień, przebiegło dość sprawnie, a oddanie telefonów komórkowych nie wywołało większych protestów, oczywiście ze strony młodzieży :). Państwo Słowikowscy przywitali nas pysznym obiadem, po którym, jak to Pan Tadeusz mówi, było 30 minutowe leżakowanie. Pierwsze popołudnie spędziliśmy na dopasowaniu sprzętu nurkowego oraz wytłumaczeniu zasad jakie obowiązują przy obchodzeniu się z nim. Nie mogło zabraknąć małej prezentacji co do miejsca przechowywania , pilnowania i odkładania go w wyznaczonym miejscu. Pierwsza noc minęła na rozmowach o tym co będzie się działo nazajutrz i jak to będzie pod wodą. Po śniadaniu zebraliśmy się w sali wykładowej na teorię i omówienie nadchodzącego nurkowania, co z resztą było planem na resztę tygodnia. Każde z dzieci miało swoją książkę i karty edukacyjne, których używaliśmy do sprawdzania wiedzy w formie zabawy. Codziennie trzeba było pójść do pomieszczenia ze sprzętem i przygotować swój zestaw nurkowy, a następnie przechodziliśmy na tak zwane pole nurkowe. Poza obowiązkami związanymi z rozłożeniem sprzętu i jego skręceniem, dzieci miały pełne głowy szalonych pomysłów a uśmiechy nie schodziły z ich buzi. Wrażenia po pierwszym zejściu pod wodę były nie do opisania. Jedni nie nadążyli z mówieniem jakie to ryby widzieli, a inni jak tam jest magicznie i chcą jeszcze i jeszcze. Dla piątki dzieci to było pierwsze wejscie pod wodę w życiu, a dla trójki przypomnienie umiejętności. Każda z tych grup była bardzo dzielna i wieczorem przelała swoje wrażenia na papier. Codziennie nurkowania kończyły się składaniem sprzętu do skrzyń, potem rozwieszaniem go w suszarni oraz omówieniem wykonanych nurkowań. Każdy miał okazje opowiedzieć co dla niego było najfajniejsze i najbardziej się podobało. Po obiedzie był czas na odpoczynek i za każdym razem zwiększał się o minutkę, według zasad Pana Tadeusza ;). Popołudnia spędzaliśmy na różnych grach i zabawach jak tylko pogoda nam pozwalała. Graliśmy w piłkę, w siatkę a nawet udało się nam popływać w jeziorze bez pianek :D.  Mimo anomalii pogodowych udało się nam pojechać w kilka fajnych miejsc takich jak park linowy, aquapark czy siedziba suwalskiego WOPR. Ze względów atmosferycznych powstało hasło naszego obozu - "NIESPODZIANKA", które idealnie odpowiadało na wszystkie pytania t.j. Co na obiad? Gdzie jedziemy? Jaka będzie jutro pogoda? Wraz ze zdobywaną wiedzą nurkową przychodziła coraz większa odpowiedzialność. Młodzi nurkowie pokonywali swoje bariery i małe rekordy. Jedni zanurzali się głębiej, a inni mogli pozostać pod wodą dłużej. Jednym z podwodnych wyzwań, było opanowanie pływania ze skuterem. Na koniec obozu była oczywiście niespodzianka, czyli misja znalezienia skrzyni ze skarbami pod wodą, ale to co tam dzieci znalazły to już jest słodka tajemnica :). Wspólnie spędzany czas zbliżał, a brak używania elektroniki tylko udowodnił, że da się bawić razem jak dawniej, biegając po podwórku z bandą przyjaciół. Obóz nurkowy jak to dawno temu bywało, zakończył się chrztem na płetwonurka. Każdy z młodych nurków musiał ułaskawić Neptuna i poprosić o wydanie licencji oraz pasowanie na płetwonurka. Zabawy było co nie miara mimo padającego deszczu a rodzice, którzy odwiedzili swoje pociechy byli zachwyceni całym przedsięwzięciem. Był to jeden z najprzyjemniejszych wyjazdów jaki organizowaliśmy. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie nas coraz więcej a zabaw i wycieczek na Naszej wspaniałej Suwalszczyźnie nie zabraknie.

Termin kolejnego obozu nurkowego dla dzieci w wieki 9-13 lat 1.07.2018 - 7.07.2018